zlot_1
       

________________Zimową porą 2008  roku bebzon   zainspirował się wpisem  na  naszym forum o zlocie rowerzystów  w Górach Sowich   i miał wizję. Zamarzyło mu się spotkanie forumowiczów  w województwie lubuskim   - do dzisiaj nie wiemy, dlaczego tam. Szybko więc "wywołał Marię  do tablicy": " Maria jest z Zielonej Góry, stolicy lubuskiego, może ona lub inni coś zaproponują. Okolica Zielonej Góry w promieniu 30-50 km, aby po jeździe  prześwietnym PKP sie nie zmęczyć". Do dyskusji włączył się mefju i rzucił hasło - ŁAGÓW,  a  bebzon to zaakceptował  : "Łagów mi sie podoba, trzeba będzie  trochę podjechać, ale przed nocą zdążę". I tak duchowym przywódcą  zlotu został  bebzon,  organizatorem Maria ( później  przezywana kierowniczką ), a miejscem spotkania  Łagów
Zima za oknem straszyła złą pogodą, a na naszym forum rozpoczęły się gorące dyskusje  o noclegach i atrakcjach w  okolicy Łagowa. Na miejsce zlotu  wybrano  ośrodek  "Zacisze".
Spora grupka zaciekawiła się  bunkrami  Międzyrzeckiego Rejonu Umocnień, kusiły kajaki.  Wszyscy przeglądali mapkę okolicy oraz strony internetowe i zastanawiali się gdzie będzie można pojeździć przez te kilka dni.  Niektórym to nawet zaczęło się śnić:
"Oglądam mapy okolic  Łagowa, poczytałem trochę i tak się zakręciłem, że dzisiaj całą noc jeździłem na rowerze ( we śnie )"  - to marzarz, a bebzon  napisał: "ja nawet spałem w namiocie , którego jeszcze nie kupiłem ( też we śnie )".

______________ Wśród  wielu  wesołych dyskusji  na forum pojawił się pomysł zaprojektowania  koszulek: zlotowej z wprasowanym logo i rowerowej - Społeczności.  Lancer szybko zabrał się do pracy i zaprojektował logo, które pojawiło się na oficjalnej koszulce Społeczności Rowerzystów oraz drugie do wprasowania dla uczestników spotkania w Łagowie. W sprawę uszycia koszulek Społeczności  przez firmę Vitesse zaangażowała się joanna_su. Do przygotowań zlotu włączyła się też  rysiama i zajęła się sprawą wycieczki do bunkrów, zarezerwowała zwiedzanie ich z przewodnikiem.
_____________Pierwszy  na zlot wyruszył Rafku już 30.05.2009. Z Jarosławia miał  i tak daleko,  ale postanowił jeszcze bardziej utrudnić sobie sprawę dojazdu i jechał wzdłuż granic Polski. Spotkanie rowerzystów w Łagowie bardzo dobrze wkomponowało się w jego plan objechania całej Polski. Część ekipy  zaplanowała przyjazd już w środę 10 czerwca.
       
       
Kliknij login na mapie      
 
       
       
10 czerwca 2009 ( środa )      
       
______________Marzarz pędził co sił od strony Poznania i miał nadzieję, że będzie pierwszy, ale się zdziwił, gdy w "Zaciszu" przywitał go Rafku  i jego nowy kolega - łakomy łabędź. Tego dnia dojechali jeszcze rysiama, krzysztof. i Maria. Wieczór upłynął na sympatycznych rozmowach nie tylko rowerowych.
       
 
zdj_1
Marzarz prawie u celu
       
rafku_1
rafku_2
     
 
Rafku z nowo poznanym kolegą łakomczuchem (obżartuchem)
 
       
11 czerwca 2009 ( czwartek)      
       
_____________ Już od rana pojawiali się kolejni uczestnicy zlotu. Wcześnie rano przed śniadaniem przyjechał Lancer z Bizonkiem. Po pierwszej naradzie przy kawce, po śniadaniu obył się mały rekonesans w Łagowie. Maria, jak to na kierowniczkę zlotu przystało, zmieniała kreację kilka razy dziennie. ;-)
Grupa zapalonych rowerzystów pojechała zwiedzać okolicę nie bacząc na to, że akurat zaczął padać deszcz - wybór padł na Jemiołów. Największą atrakcją turystyczną Jemiołowa jest skansen starych maszyn rolniczych, który z  inicjatywy mieszkańców powstał kilka lat temu. W skansenie oprócz maszyn znajduje się również kuźnia.
Rafku i rysiama postanowili zamontować "spd" korzystając z usług kowala - amatora krzysztofa.
       
 
narada
Pierwsza narada na I Zlocie Społeczności Rowerzystów - na ławce od lewej: Lancer, Bizonek, rysiama, na krzesłach od lewej: Rafku, Maria, krzysztof.
       
Przebieranki Marii
_____Pierwsza wycieczka: rysiama, Bizonek, Rafku
       
 
 
Uczestnicy pierwszej wycieczki: krzysztof., Lancer, rysiama, marzarz, Rafku, Bizonek i w kasku rowerowym ???
____Kowal-amator podbija nowe SPD dla Rafku
   
       
_____Koniki sztuczne, ale Bizonek prawdziwy.
 
   
Nawet rysiama chciała mieć SPD zrobione przez takiego kowala
Od razu lepiej mając nowe SPD
Rafku z marzarzem
       

 

       
 
 
   
   
____________Do ośrodka przyjeżdżali następni zlotowicze. Dotarła także joanna_su, która dowiozła 3 ostatnie koszulki Społeczności Rowerzystów dla krzysztofa.marzarza, i Rafka.

Dociera również prawdziwy "globtroter" bebzon wraz z swoją wilczycą anną malami i całym dobytkiem zapakowanym na przyczepce

Koszulki dotarły
I Bebzon też już jest
   
       
____________Popołudniową porą wszyscy zajęli się przygotowaniem ogniska. Wieczorne ognisko to był moment kiedy wreszcie uczestnicy policzyli się. Na zlot przyjechało 20 osób: alinna, Anielka, annakostrzyn, angelmq, Grażynka,  joanna_su, Kinga,  anna malami, maragdam, Maria, rysiama, Lancer, BartekJ,  bebzon, Bizonek, krzysztof., homek, marzarz, mula53, Rafku.
Krzysztof. i Lancer uszykowali dla Marii upominki  i podziękowali za trud przygotowania I Zlotu Społeczności Rowerzystów".  I jak na zdjęciach widać -  było to " coś dla ciała i coś dla ducha". Niezwykłą niespodziankę kulinarną dla wszystkich zlotowiczów przygotował Bizonek - wspaniałe krokiety z kapustą kiszoną zrobione z wafli tortowych.  
Dym z ogniska snuł się bardzo długo, a wraz z nim snuły się przeróżne opowieści.
       
Przygotowanie pierwszego ogniska
Pierwsze kiełbaski na ruszcie
       
       
Wręczanie nagrody dla Marii
Nagroda od krzysztofa i Lancera oraz Maria
   
       
       
12 czerwca 2009 ( piątek )      
       
____________W piątek rano ekipa ruszyła w stronę Boryszyna na zwiedzanie Międzyrzeckiego Rejonu umocnień (MRU). Miłośnicy betonowych umocnień zeszli z przewodnikiem do podziemnej trasy Pętli Boryszyńskiej, http://www.petla-boryszynska.pl/      http://www.bunkry.lubrza.pl/
Lancer i Maria pozostali na ziemi. Pilnowali rowerów, których asortyment przypominał mały sklepik rowerowy i mięli nadzieję, że reszta ekipy nie zgubi się w "piwniczkach". Zrobili też sobie sesję fotograficzną - "bunkrowe portrety".
       
       
Przygotowania do wyjazdu
Postój przed sklepem w Łagowie
       

____________Towarzystwo tak zaciekawiło się umocnieniami z dawnych czasów, że większość ekipy postanowiła pojechać do Pniewa i zobaczyć kolejne umocnienia. http://www.bunkry.pl/

W Pniewie ochoczo weszli na bunkier z trzema stalowymi kopułami pancernymi,  Rafku zawzięcie trenował skoki. Jak się wkrótce okazało bardzo przydała mu się ta umiejętność. Obok kopuł  znajdowała się niedawno wybudowana wieża widokowa. Ci którzy zdecydowali się na nią wejść mają zdjęcia portretowe wykonane przez Lancera.
       
Już pod ziemią
stali bywalcy (chyba Gacki)
Przed zejściem do podziemi
Portret Lancera
i Marii
       
Na czele homek z Marią
od lewej: alinna, Anielka, homek, rysiama, Lancer, krzysztof., Kinga, BartekJ
   
powyżej: Rafku, Bizonek, joanna_su
       
   
   
joanna_su i Bizonek zachęcają Rafka?
I udało się !!!
A teraz Bizonek zachęca krzysztofa.?
       
Anielka
joanna_su
Bizonek
Kinga "Śmieszka" zawsze
     
uśmiechnięta
       
BartekJ
homek
Rafku
krzysztof.
       

_________Następnie ekipa  pojechała do Paradyża, ale nie dane im było zwiedzenie pocysterskiego zespołu klasztornego. http://www.ziemialubuska.pl/199,121,,.html.
W drodze do Lubrzy Anielkę spotkała przykra niespodzianka - zerwanie łańcucha. Forumowicze to osoby, na których pomoc zawsze można liczyć, a Lancer okazał sie rowerzystą przygotowanym na różne niespodzianki. Miał zapinkę do łańcucha i miał rękawice, specjalnego fasonu, przystosowane do szczególnie trudnych napraw rowerowych - użyczył je homkowi, który tak wyposażony zabrał się ochoczo do naprawy (na ochotnika). ___________Po drodze była jeszcze jedna przygoda - mały popis kaskaderski. Gdy grupa  jechała do Paradyża Rafku stwierdził, że chciałby załapać się na fotoradar. Kiedy wymijał joannę_su spadł mu łańcuch w rowerze, co spowodowało, że upadł na jezdnię i poturlał się. Nasz kolega okazał się prawdziwym twardzielem, bez problemu wskoczył ponownie na rower i wszyscy pojechali dalej do Lubrzy. Na pomoście Jeziora Goszcza  zrobiono pamiątkowe zdjęcie grupy zwiedzającej umocnienia (MRU).  Mniejszość  ekipy czyli maragdam i Maria  pojechały  z Boryszyna prosto nad jeziora w Lubrzy i tam czekały na pasjonatów umocnień. http://www.lubrza.pl/
Powrót do Łagowa został udokumentowany na zdjęciu pod wiaduktem po ponownym przyłączeniu maragdam i Marii.

       
       
   
   
   
   
   
   
   
   
W drodze do Lubrzy prowadzi joanna_su.
Przygoda Anielki z łańcuchem
       
     
Klasztor w Paradyżu
Na leśnych ścieżkach

 
Lancer sprawdza pomost ?
_____od lewej: Kinga "Śmieszka", BartekJ, Bizonek, joanna_su, rysiama,
   
_____krzysztof., Rafku, alinna, homek, Lancer, Anielka
       
od lewej z przodu:homek, joanna_su, Bizonek, Lancer,
____Od lewej: homek, krzysztof., rysiama (ukryta), Rafku, Maria, Anielka,
z tyłu: Rafku, krzysztof., rysiama, alinna, BartekJ, Kinga, Anielka
____alinna, Bizonek, maragdam, Lancer, joanna_su,
     
     
Kilka osób: anna malami, annakostrzyn, marzarz, bebzon pozostali w Łagowie i zwiedzali to piękne lubuskie miasteczko. http://www.lagow.pl/, http://www.rikos.pl/ , http://www.ziemialubuska.pl/22,48,,.html
Na pierwszy ogień poszła wieża zamku Joannitów. Bebzon pozostał na dole i pilnował rowerów, a anna malami z annąkostrzyn i marzarz wdrapali się na 35 metrową wieżę. Podziwiali z niej panoramę Łagowa. Po zrobieniu paru fotek, udali się na ceglany wiadukt kolejowy. Różnica między powierzchnią drogi, a poziomem torów wynosi 25 m. Cały wiadukt ma długość 40 m. Po obowiązkowej sesji zdjęciowej na i pod wiaduktem, cała czwórka pojechała pokręcić się po miasteczku i posmakować świeżej rybki. Miętus był wyśmienity. A że rybka lubi pływać, bebzon z marzarzem zakupili piweczko, które zostało spożyte po przyjeździe do ośrodka.
 
annakostrzyn, bebzon, anna malami
Widok z wieży zamku na Łagów
   

Wieczór upłynął na przygotowaniach do ogniska. Rysiama nie wprasowała w domu swojego znaczka na koszulkę. Lancer nie dał się długo namawiać i autor projektu zlotowego logo osobiście podjął się tego trudnego zadania.
Pod koniec biesiady przy ognisku homek postanowił wzbogacić nasze spotkanie o małą atrakcję i pokazał jak chodzi się po żarze. Kilka osób spróbowało i trzeba było gasić rozpalone stopy, ale przeżyli.

 
Rysiama zdobyła nawet żelazko na kampingu
   
   
   
   
   
   
   
   
   
 
Homek sprawdza czy już można
 
smażyć kiełbaski.
       
       
13 czerwca 2009 ( sobota)      
       

________Dzień rozpoczął się akcją ratunkową - kapelusza bebzona. Joanna_su i annakostrzyn postanowiły rano przejść się na pomost. Po drodze spotkały bebzona i zaprosiły go do wspólnych pogaduszek. Nagle zerwał się wiatr i porwał z głowy kapelusz bebzona. Nakrycie głowy duchowego przywódcy zlotu wpadło do jeziora. Długo i dzielnie walczyło, aby utrzymać się na wodzie :-). Na szczęście nie utonęło - schroniło się w pobliskich zaroślach. Joanna_su wykombinowała, by poprosić o pomoc naszego społecznościowego morsa marzarza. Ten bez namysłu, wziął ręcznik i wszyscy pobiegli ratować kapelusz. Gdy mors wszedł do wody Maria z pomostu kierowała akcją. Na ratunek przybyli także wędkarze, którzy pływali łódką po jeziorze i to oni wyciągnęli kapelusz z wody :-) Szczęśliwy właściciel odebrał swój żądny wrażeń kapelusz. Po zakończeniu akcji ratunkowej marzarz, jak syrenka, pozował do zdjęć.

 
 
Akcja "KAPELUSZ"
 
     

_______Na sobotę zaplanowano wycieczkę do Gryżyńskiego Parku Krajobrazowego. http://gryzynski-park.ovh.org/

Zanim grupa wyruszyła w trasę, ustawiła się do wspólnego zdjęcia. Maria miała dylemat co ma ubrać - koszulkę Społeczności, czy bluzę zielonogórskiego X-teamu, do którego należą także BartekJ i Kinga, a po zlocie w Łagowie to już chyba wszyscy jego uczestnicy.
Joanna_su i Lancer - twórcy koszulek, którzy do tej pory mięli ze sobą wyłącznie wirtualny kontakt mogli wreszcie się spotkać, co zostało udokumentowane.
 
od lewej stoją: Anielka, alinna, Lancer, maragdam, Maria, homek, BartekJ,
Twórcy koszulek Społeczności Rowerzystów: joanna_su i Lancer
Kinga (Śmieszka), Rafku, annakostrzyn, anna malami, bebzon,
   
siedzą: joanna_su, rysiama, krzysztof.,Bizonek, i leży marzarz
   
     
     

________Część zlotowiczów ( annakostrzyn, anna malami, bebzon, marzarz i Rafku ) została w Łagowie i podjęli  się zaszczytnego zadania przygotowania ogniska tym razem w innym miejscu - nad samym jeziorem.
Przed Toporowem fotograf (Lancer) zrobił zdjęcie obu Marii. W Toporowie  rowerzyści obejrzeli pałac, w którym mieści się DPS i degustowali  wyroby miejscowej piekarni. Tam też  joanna_su wysłała smsa z pozdrowieniami do czajny - co uwieczniono na zdjęciu. Po drodze rowerzyści mijali wioskę Węgrzynice, gdzie zachwyciły ich piękne stodoły z czerwonej cegły. W barze w Gryżynie zjedli obiad. Po obiedzie od grupy odłączył się homek. Wrócił szybko do Łagowa, by pognać do Gorzowa na pociąg do domu. Grupa wyruszyła dalej zwiedzać okolicę. Gryżyński Park Krajobrazowy jest jakby wycięty z innego regionu kraju. Są tam jeziora, piękne wąwozy, mostki nad strumykami. W tej pięknej scenerii odbył się ciąg dalszy sesji zdjęciowej w koszulkach społecznościowych. Tym razem prezentowano tył koszulek z logo portalu.
Po krótkim wypoczynku nad Jeziorem Kałek ekipa rozdzieliła się: joanna_su, maragdam i Maria pojechały do Łagowa tą samą drogą,  reszta wracała przez Niesulice  http://www.niesulice.info.pl/, http://www.ziemialubuska.pl/414,381,,.html  i jakby się  umówili obie grupy spotkały się na szosie przed Łagowem.

       
Drzewo w Toporowie
joanna_su wysyła SMS do czajny
 
rysiama (Maria) i Maria z ZG
   
   
     
oglądamy stodoły z czerwonej cegły
       
       
Na leśnych ścieżkach
Prezentacja Loga portalu
   
   
W oczekiwaniu na obiad (były pyszne kurki)
       

__________Wieczorem po powrocie z wycieczki rozpalono ostatnie ognisko. Najmilszy, klimatyczny był właśnie ten sobotni wieczór z ogniskiem w naturalnej scenerii, wśród drzew nad jeziorem i pod dachem z pogodnego  gwiaździstego  nieba. Miłą atmosferę potęgował również brak wiatru, który trochę dokuczał  przez trzy dni spotkania w Łagowie. Jak na poprzednich ogniskach również i na tym ostatnim pojawiła się angelmq i opowiadała  swoje wrażenia z wycieczki rowerowej na sąsiadujący z Łagowem poligon. Ogień strzelał radosnymi iskierkami, bebzon się zamyślił może miał kolejne wizje?  Rozmowy trwały do bardzo późna (gdzieś tak do pierwszej) mimo tego, że kilka osób wraz ze wschodem Słońca opuszczało nasz pierwszy zlot. W nocy, gdy część zlotowiczów jeszcze siedziała  przy ognisku, wyjechały z Łagowa  angelmq i alinna. Oj, ciężko było się rozstać. Mula53 wraz z żoną Grażyną siedzieli do końca, choć do swojej kwatery  mieli jakieś trzy kilometry.

       
Ostatnie ognisko w plenerze
   
       
Co by tu wybrać ?
Ciekawe nad czym myśli bebzon
   
       
       
   
_____maragdam i alinna również zadumane
       
Bebzon świeci jak robaczek świętojański przy dziewczynach grzejących nóżki

____anna malami, krzysztof., Grażynka (żona muly53), Anielka, annakostrzyn, nad całością z tyłu czuwa mula53

   
       
       
14 czerwca 2009 ( niedziela)      
       

________Wszystko, co dobre niestety szybko się kończy. W niedzielę od  rana uczestnicy zlotu rozjeżdżali się. Rafku wystartował w dalszą część samotnej wyprawy dookoła Polski, joanna_su i Lancer wyruszyli do Pragi (Czeskiej), marzarz, bebzon i anna malami pojechali do Gryfina przez Kostrzyn. Zanim wszyscy wyjechali, na pomoście, prezentowano  nowe obuwie SPD.  Na prawej nodze model wczesna wiosna-późna jesień, na lewej SPD model na lato.

       
Bizonek już w Zbąszynku
Rafku rusza dalej dookoła Polski

Jury oceniające najlepszy model SPD w tym sezonie i prezentacja SPD

       
 
Pole namiotowe I Zlotu Społeczności Rowerzystów w Łagowie
 
       
       
       

________Zlotowicze byli zgodni co do tego,  aby spotkać się w przyszłym roku również w święto Bożego  Ciała. Zapadła też decyzja, że następny - II Zlot Społeczności odbędzie się na PLASKATYM:-). Ustalono, że miejscem spotkania rowerzystów będzie Wielkopolska. Rysiama mieszka w tej części kraju i dlatego została poproszona o zorganizowanie kolejnego zlotu. Swoją pomoc w przygotowaniu zadeklarował  Bizonek. Nowa kierowniczka ochoczo zabrała się do pracy i zaproponowała, aby w sierpniu większą grupą zrobić rekonesans w jej okolicy i wybrać miejsce, gdzie moglibyśmy spotkać się za rok.

Ośrodek "Zacisze" zrobił dobre wrażenie. Wszystko było przygotowane zgodnie z ustaleniami, a miejsce okazało się rzeczywiście zaciszne. Pomysł, aby zlot odbył się w Łagowie był bardzo trafny. Uczestnicy spotkania rowerzystów zwiedzili wiele atrakcyjnych miejsc. Poza tym, że trochę wiało to pogoda sprzyjała wycieczkowym planom.

Dziękujemy zlotowiczom za wspaniałą atmosferę.  Mamy nadzieję, że w przyszłym roku przyjedzie  więcej osób, bo warto osobiście poznać niezwykłych ludzi należących do Społeczności Rowerzystów. Słowa podziękowania należą się również wszystkim tym, którzy pomogli w organizacji I Zlotu Społeczności Rowerzystów.

       
Dla chętnych zobaczenia wiekszej ilości zdjęć z I Zlotu Społeczności Rowerzystów poniżej są linki do galerii uczestników:

Lancer: http://picasaweb.google.pl/ch.krzysztof55/2009IZlotWAgowie#

 
marzarz: http://picasaweb.google.pl/mariusz353/ZlotWAgowie#  
       
 
 
       
Lublin 2010. _Wszelkie prawa zastrzeżone
Całość opracował: Lancer (Lublin) kontakt
aut. tekstu: Maria (z Zielonej Góry), joanna_su (Rumia) oraz pomagali: rysiama, Bizonek, marzarz
zdjęcia udostępnił: Lancer, marzarz, rysiama, joanna_su, Rafku, bebzon
       
       
bebzonannakostrzynmariakingaanielkaangelmqalinnahomekrafku mula53 rysiama joanna krzysztof lancer bizonek marzarz maragdam